Tarzali się w błocie w Woli Jabłońskiej

11777459 970578063004310 117018330 o

Dnia 4 lipca w Woli Jabłońskiej odbyła się dość nietypowa impreza sportowa. Gdy pierwszy raz usłyszałam, że ma być to mecz piłki nożnej, wzruszyłam ramionami. Bo cóż to za wielka impreza? Ale kiedy dowiedziałam się, że rozgrywki odbywać się będą na boisku pełnym błota stwierdziłam, że muszę tam być. Pomysłodawcami tej idei byli Piotr Gracz z Supevent i Krzysztof Bimkiewicz, osoby z którymi miałam już okazję współpracować przy MajsterTraku. Biorąc pod uwagę, jak udana była tamta impreza, wiedziałam, że i ta nie może być gorsza. Nie myliłam się. Sołectwo Wola Jabłońska, jak zwykle, dało z siebie wszystko.
Do rywalizacji stanęło 20 drużyn. Przy takiej ilości osób nic by się nie udało, gdyby niezastąpiona pomoc sponsorów, a wśród nich Firma Fermy Woźniak, która udostępniła teren na zorganizowanie imprezy, a także Radwansport, Eventus Odszkodowania, Dawid Roguski Instalacje C.O, Auto Centrum Kuźnica Zbąska, Frąckowiak Transport Jabłonna, Andrzej Majchrzak Usługi Budowlane, Recykling Jarosław Ceglarek, Marek Olszak, Max Art Studio Wolsztyn, P.P.H.U. Agnieszka Lulczyk Nowy Tomyśl, Marcin Ginter Usługi Budowlane. Chciałabym wszystkim tym firmom w imieniu swoim, jak i organizatorów serdecznie podziękować.
Mecze oprócz sporej ilości błota, które zagwarantowali strażacy OSP Jabłonna, dostarczyły widzom także dużo emocji. Nie zabrakło ich też na „murawie”, bo zawodnicy bardzo często dali się im ponieść. Grali duszą i sercem, dosłownie. Drużyny podzielono na grupy wiekowe, by najmłodsi zawodnicy, którzy mnie urzekli najbardziej (sorry, panowie) też mieli szanse, aby strzelić co nieco.
W grupie V na pierwszym miejscu wystąpiła drużyna o zabójczej nazwie MKS Siekiera Piła z kolei w IV prym wiódł team o nazwie The Naturat Kąkolewo (swoją drogą grupa ta charakteryzowała się najwymyślniejszymi nazwami drużyn m.in. Mongolscy Przemytnicy Rzeżuchy czy FC Levativa). W grupie III FC Classico położyło resztę na łopatki. Grupa II charakteryzowała się z kolei tym, że grały w niej tylko kobiety. I tylko jedna drużyna – Królowe Błota – które postanowiły podzielić się na pół i stoczyć między sobą batalię godną mistrzów.
Podczas meczu ani razu nie usłyszałam słynnego hasła „Sędzia kalosz”. Może dlatego, że nasi sędziowie starali się wszystko dostrzec mimo bruzd błota spadających na ich oczy, nogi i ręce. Fakt faktem gorące podziękowania dla Mateusza Bartczaka, Tomasza Radwana i Andrzeja Majchrzaka. Na naszych meczach nie zabrakowało także komentatorów sportowych – Bartłomieja Dudy, Mikołaja Kosickiego i Krystiana Mądrego. Myślę, że panowie za kilka lat mogą spokojnie konkurować z Włodkiem Szaranowiczem. Za film z imprezy z kolei możemy podziękować Bartkowi Mani.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tej imprezy, a tych, których wystraszył upał lub którzy nie wiedzieli o naszej imprezie zapraszam do wzięcia udziału (najlepiej czynnego) w następnej edycji Copa Błota!

11778864_970578043004312_1631471569_o 11777459_970578063004310_117018330_o 11768626_970578056337644_1794862913_o 11768658_970578049670978_998281840_o (1)

Karolina Kaczmarek

0 0 głosuj
Ocena artykułu

Rozwój lokalnych mediów potrzebuje finansowania, Twoje wpłaty czynią nas niezależnymi i samowystarczalnymi. Dziękujemy.

Wybrane dla Ciebie

Opublikował: PGO24

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
Pokaz wszystkie komentarze
ccc
ccc
5 lat temu

ale CZAD :)))

1
0
Co o tym myślisz? Prosimy o komentarz.x
()
x