Rostarzewo – uroczystości 10 grudnia

Rada Miasta uchwaliła nadanie nazwy „Skwer im Zenona Zająca” placowi znajdującemu się pomiędzy ul. Szkolną i Strzelecką w Rostarzewie. Dziś uhonorowano mieszkającego na terenie gminy Rakoniewice górnika Zenona Zająca, który zginął podczas tłumienia strajku w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku.

[good-old-gallery id=”3183″]

Uroczystościom przyświecało wezwanie “Pamiętajmy o Zenku Zającu”.

W szkole w Rostarzewie znajduje się stała ekspozycja upamiętniająca górników zabitych w kopalni Wujek. Zenon Zając, kiedy zginął, miał 22 lata. W tym roku mija 30 lat od tamtych wydarzeń.

Załoga “Wujka” rozpoczęła strajk po wprowadzeniu stanu wojennego, na wieść o zatrzymaniu przewodniczącego zakładowej “Solidarności” KWK “Wujek” Jana Ludwiczaka. 13 grudnia 1981 roku ks. Henryk Bolczyk z parafii św. Michała odprawił na terenie kopalni mszę św. Dzień później poranna zmiana również nie podjęła pracy. Górnicy domagali się odwołania stanu wojennego, uwolnienia wszystkich internowanych, przywrócenia działalności związku i realizacji porozumień jastrzębskich. Rozmowy przedstawicieli protestujących z komisarzem wojskowym i dyrekcją kopalni nie przyniosły żadnych rezultatów. W godzinach wieczornych zawiązał się Komitet Strajkowy, powstały służby porządkowe. 15 grudnia, na wieść o brutalnej pacyfikacji huty “Baildon” oraz kopalń “Jastrzębie” i “Manifest Lipcowy” załoga KWK “Wujek” rozpoczęła przygotowania do obrony i budowę barykad. Górnicy wspólnie z ks. Bolczykiem odmówili różaniec, kapłan udzielił im absolucji. 16 grudnia MO i Ludowe Wojsko Polskie przekonują górników, że powinni się poddać, gdyż są jedyną strajkującą załogą w Polsce. Górnicy zagłuszają ich, śpiewając “Boże coś Polskę”. Cały zakład został okrążony przez czołgi i wozy pancerne, a zebrany tłum ludzi – w tym kobiety i dzieci – był polewany z armatek wodnych, obrzucany gazami łzawiącymi i świecami dymnymi. Przed godziną 11 czołgi sforsowały kopalniany mur, uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu. Górnicy, ostrzelani środkami chemicznymi, polewani wodą i rażeni pustymi nabojami, stawiali opór. Do akcji wprowadzony został pluton specjalny. Padły strzały. Na miejscu zginęło 6 górników, jeden umarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r.

Więcej na stronie Muzeum, wejście niżej.

 

Na ten temat:

Smutna historia Zenona Zająca

Skwer w Rostarzewie (…) gazeta.pl 

Wybrane dla Ciebie