Niemoc Sokoła trwa

Kibice dopingujący miejscową drużynę piłki nożnej w Rakoniewicach nie mają ostatnio powodów do radości.

W sobotę (22.10) Sokół Rakoniewice podejmował na własnym boisku drużynę Spójni Strykowo. Przed sobotnim spotkaniem piłkarze Spójni mieli na koncie 16 punktów przy zaledwie 4 Sokoła. Mimo przepaści punktowej nikt ze zgromadzonych na stadionie nie wątpił w sukces Sokoła.

Pierwsza część spotkania to bardzo wyrównane spotkanie. Oba zespoły przeprowadziły kilka akcji, lecz nie przyniosły one zdobyczy bramkowych. Rezultat bezbramkowy utrzymał się do gwizdka sędziego kończącego pierwszą część spotkania.

W drugiej połowie obraz gry nie ulega zmianie. Akcje z obu stron nie potrafią wypracować klarownej sytuacji do zdobycia bramki.

W grze Sokoła brak zawodnika, który pokierowałby grą zespołu, brak tzw. reżysera. W końcowych minutach meczu Sokół przeprowadził kilka akcji, które mogły dać upragnioną bramkę, a co za tym idzie trzy ważne punkty, lecz wykończenia akcji pozostawiały wiele do życzenia. Niestety kibice zgromadzeni na stadionie nie zobaczyli w sobotnie popołudnie żadnej bramki i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Jeden zdobyty punkt Sokoła nie zmienia fakty, że rakoniewiczanie w dziesięciu rozegranych meczach zdobyli zaledwie 4 bramki, co daje średnią 0,4 bramki na mecz i jest to drugi najgorszy wynik w lidze.

Z taką skutecznością do końca rozgrywek, można mieć obawy co do pozostania Sokoła w lidze okręgowej, co najwierniejsi kibice nie przyjmują do wiadomości, że taka sytuacja mogłaby mieć miejsce po 24 latach.

Kolejne spotkanie Sokół rozegra na wyjeździe z zespołem „czuba” tabeli drużyną Płomienia Przyprostynia.

Wybrane dla Ciebie