Co grozi za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości?

Policjanci grodziskiej „drogówki” w dniu 12 stycznia  kilka minut przed godz. 13.00 w miejscowości Elżbieciny zainteresowali się kierującym rowerem mieszkańcem gminy Rakoniewice, który nie mógł utrzymać prawidłowego toru jazdy. Mężczyzna zatrzymany został do kontroli drogowej, a po sprawdzeniu stanu jego trzeźwości, okazało się, że ma 1,97 promila alkoholu w organizmie. Grzegorz Sz.  za naruszenie prawa, odpowie przed Sądem Rejonowym w Grodzisku Wlkp. Grodzi mu kara do jednego roku pozbawienia wolności.

Przejażdżka na rowerze może czasem przewrócić do góry nogami całe życie – tracąc prawo jazdy stracić można pracę. Nawet jeśli nigdy nie miało się prawa jazdy, to nie pozostaje się bezkarnym. Pijany rowerzysta naraża się na poważne koszty. W trakcie zatrzymania policja nie ma litości i nietrzeźwych stanowiących zagrożenie dla otoczenia odstawia do tzw. izby wytrzeźwień – za wątpliwej przyjemności pobyt trzeba wówczas niemało zapłacić. Rower trafia w ręce rodziny, ale w niektórych przypadkach, pojazd może zostać „odholowany” na policyjny parking. Mimo, iż brzmi to zabawnie, wcale zabawne nie jest – koszt wezwania holownika może sięgnąć kilkuset złotych. Do tego dochodzi opłata depozytowa, za przechowywanie roweru na parkingu – kwota nawet do kilkunastu złotych za dobę. Sąd po rozpatrzeniu sprawy zwykle orzeka grzywnę w wysokości dochodzącej nawet do 1000 złotych.  Dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi prowadzącego pojazd to maksymalnie 0,2 promila – a do tego wystarczy już nawet jedno piwo.

Korespondencja

Tomasz Górny

Wybrane dla Ciebie