Bez niespodzianki w meczu Sokoła

W sobotę 20 maja br. o godzinie 16.00 na stadionie w Rakoniewicach rozegrana została 22 kolejka poznańskiej klasy okręgowej pomiędzy Sokołem Rakoniewice a imiennikiem z Pniew.

Trudne zadanie czekało gospodarzy, gdyż Sokół Pniewy cały czas walczy o awans do IV ligi, natomiast Sokół Rakoniewice nie jest jeszcze pewien utrzymania się w okręgówce.

Pierwsze minuty spotkania wskazywały, że żaden z zespołów nie zamierza odpuszczać meczu i walka o punkty będzie bardzo zacięta.

W 13 minucie spotkania precyzyjne podanie Patryka Lipińskiego otwiera drogę do bramki Piotrowi Tomiakowi, lecz strzał z okolic szesnastego metra szybuje ponad bramką gości. Niewykorzystana sytuacja bardzo szybko się mści i minutę później na bramkę strzela Artur Kraszkowski, którego strzał broni Patryk Borowczak, a piłka ląduje na słupku, lecz dobitka głową Marcina Gapika trafia już do bramki i jest 1:0 dla Sokoła Pniewy.

W 33 minucie meczu ponownie na bramkę gospodarzy strzela Artur Kraszkowski i także tym razem Patryk Borowczak broni, ale piłka ponownie wraca pod nogi Kraszkowskiego i dobitka jest skuteczna, dając prowadzenie 2:0 dla podopiecznych trenera Najtkowskiego. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i do przerwy goście prowadzili 2:0.

Na początku drugiej połowy goście przeprowadzają dwie akcje, ale na posterunku Patryk Borowczak. Chwile później w polu karnym gości znajduje się Adam Marciniak, lecz zamiast uderzać na bramkę, wdaje się w drybling, który skutecznie „kasują” obrońcy z Pniew. Osłabienie w drużynie Sokoła Rakoniewice, gdyż po starciu z zawodnikiem gości, kontuzji nabawił się Oskar Wajs i musiał opuścić boisko. Sześćdziesiąta minuta meczu i rzut rożny dla Pniew. Dośrodkowanie w pole karne i główką delikatnie piłkę trąca Artur Kraszkowski, a ta trafia do bramki Sokoła Rakoniewice po raz trzeci. Goście idą za ciosem i po zagraniu ze skrzydła w pole karne do piłki ponownie dochodzi Artur Kraszkowski i Patryk Borowczak wyjmuje piłkę z siatki po raz czwarty.

Podopieczni Macieja Świtały próbują zniwelować różnice bramkowa, lecz nie jest to mecz, który układa się po myśli gospodarzy.

W 65 minucie meczu na bramkę gości strzela Norbert Konieczny, ale i tym razem strzał jest bardzo niecelny. W 69 minucie prawym skrzydłem atakują goście i w sytuacji strzeleckiej znajduje się Oskar Głuchy, który strzela na bramkę, ale na linii strzału staje Borowczak, i poraz kolejny, przy biernej postawie obrońców piłka trafia pod nogi Głuchego, który strzałem w „długi” narożnik umieszcza piłkę w bramce gospodarzy. Sokół Rakoniewice przegrywa już 5:0 i nie przeprowadza akcji mogących zagrozić bramce strzeżonej przez Filipa Adamowicza. Pewnym, że gospodarze nie wygrają sobotniego spotkania, stało się w 75 minucie meczu, gdy po faulu w polu karnym Norberta Koniecznego, sędzia dyktuje rzut karny dla gości, a jedenastkę na kolejną bramkę zamienia Robert Sobkowiak. Kolejne minuty to ostra gra z obu stron, ale wynik nie ulega już zmianie i Sokół Pniewy wygrywa z Sokołem Rakoniewice 6:0.

Sokół Rakoniewice zagrał w składzie:

Patryk Borowczak, Tomasz Mikołajczak, Dawid Rubinowski, Norbert Konieczny, Jakub Nowacki, Dawid Koza, Aleksy Szczygieł, Piotr Tomiak, Oskar Wajs, Adam Marciniak, Patryk Liniński, Kacper Utrata, Bartosz Dodat, Szymon Kaczmarek, Mikołaj Przybysz, Marcin Fórmaniak,

Sokół Pniewy zagrał w składzie:

Filip Adamowicz, Oskar Głuch, Oleksii Kozlov, Kamil Niewmierzyski, Filip Zborowski, Artur Forysiak, Robert Sobkowiak, Michał Brychczyński, Rafał Kubiak, Artur Kraszkowski, Marcin Gapik, Krystian, Dehmel, Kamil Malak, Kamil Chopcia, Adrian Igła, Bartosz Kostrzyński, Damian Łęszczak.

Wybrane dla Ciebie